Jesienna ofensywa legislacyjna nabiera tempa. 29 września Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustaw podatkowych, który obok modyfikacji progów w skali PIT (i nowej stawki 24%), wprowadza zmiany w limitach ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych dla przedsiębiorców rozliczających się tą metodą . Rządowy projekt przewiduje znaczące obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z tej uproszczonej formy opodatkowania począwszy od 1 stycznia 2027 roku.
Obawiasz się, że w nowym roku wypadniesz z ryczałtu? Zleć nam symulację opłacalności innych form opodatkowania ➔
Zmiany w limitach ryczałtu – co oznacza projekt ustawy?
Dotychczasowe przepisy, oparte o stosunkowo wysoki limit równowartości 2 mln euro (przeliczany po kursie NBP z pierwszego roboczego dnia października), pozwalały szerokiemu gronu podatników na korzystanie z ryczałtu. Rozwiązanie to charakteryzuje się brakiem możliwości odliczania kosztów, ale rekompensuje to niższymi stawkami podatku i stałą (ryczałtową) składką zdrowotną. Ustawodawca uznał jednak, że dostępność tej formy opodatkowania jest zbyt szeroka, a planowane obniżenie progów ma uszczelnić system podatkowy i zwiększyć wpływy do budżetu.
Zmiany w limitach ryczałtu – dlaczego nie warto czekać na podpis prezydenta?
Choć ustawa trafiła do Sejmu i musi przejść pełną ścieżkę legislacyjną (Sejm, Senat, podpis Prezydenta), wstrzymywanie się z działaniem do momentu ostatecznej publikacji przepisów w Dzienniku Ustaw jest w naszej ocenie błędem. Proces legislacyjny potrafi przeciągnąć się do samego końca roku. Jeśli przedsiębiorca będzie czekał na „pewność prawa”, w styczniu może obudzić się w sytuacji bez wyjścia. Zmiana formy opodatkowania to proces, który wymaga wcześniejszego przeliczenia setek tysięcy złotych kosztów i przychodów oraz weryfikacji struktury całej firmy. Nawet jeśli tylko zbliżasz się do nowego limitu lub sądzisz że podpis prezydenta jest wątpliwy to i tak warto dokonać wyprzedzającej analizy – zabezpieczyć element ryzyka prawnego (inna sprawa, ze w Polsce tzw. Law and Tax Compliance jest bardzo skomplikowane przez nadgorliwość rządzących w zmienianiu prawa wszelakiego).
Przejście na inna formę rozliczeń to lawina konsekwencji księgowych
Utrata prawa do ryczałtu to nie tylko zmiana samej stawki podatkowej z urzędu skarbowego. Wypadnięcie z limitu oznacza automatyczny powrót na zasady ogólne, co wywołuje efekt domina:
- Konieczność zaprowadzenia ewidencji kosztowej (Podatkowej Księgi Przychodów i Rozchodów lub Pełnych Ksiąg Rachunkowych).
- Skokowy wzrost kosztów związanych ze składką zdrowotną, która na skali wynosi 9% od dochodu, a na podatku liniowym 4,9% od dochodu.
- Zupełnie inna strategia zakupowa – konieczność optymalizacji kosztów działalności, co często wymaga przekształcenia modelu zaopatrzenia na przełomie lat.
Zmiany w limitach ryczałtu – czas na chłodną kalkulację
Czwarty kwartał roku to optymalny (i de facto ostatni) dzwonek na to, aby przeprowadzić profesjonalną symulację podatkową. Należy w niej zestawić prognozowane przychody i koszty na przyszły rok z założeniem, że ryczałt nie będzie już dostępny. W wielu przypadkach najkorzystniejszą alternatywą nie jest przejście na podatek liniowy czy skalę, lecz reorganizacja biznesu w sp. z o.o. i wybór CIT-u estońskiego. Takich procesów restrukturyzacyjnych nie przeprowadza się jednak w dwa tygodnie grudnia.
Nie daj się zaskoczyć w styczniu
Każdy miesiąc zwłoki to mniejsze szanse na płynne i bezpieczne przejście na nową, korzystną formę opodatkowania lub przekształcenie działalności. Przelicz z nami warianty (skala, liniowy, CIT, spółka) na twardych liczbach Twojej firmy.
Zamów symulację podatkową ➔Opracował: Mikołaj Sadowski
tel. kom. +48 571 600 114, mikosadowski@eres.pl
#ZmianyWPodatkach #Ryczałt #Podatki2027 #NowyLimit #DoradztwoPodatkowe